Wczorajsza audycja…
Wczoraj na audycji popełniłem kilka błędów… w jej organizacji. Witek miał ją poprowadzić, jednak 5 minut po 21.00 komputer mi się zawiesił (jak myślicie, z jakiego systemu korzystam
Ms). Skypecast był prowadzony na PC Witka, nikogo nie wylogowało (przynajmniej o tym nie pisano).
Ale Witka odłączyło. A jako, że nie miałem dostępu do moderacji skypa, to każdy mógł się wypowiedzieć na głos i ok. 10 osób zrobiło straszny sejm…
Następnym razem naprawię komputer, poprawię łącze i wszystko będzie się działo na moim PC.
Poprosiłem Witka, by przeprowadził tę audycję prywatnie ze mną, kiedy się zgodzi, to ją nagram i udostępnię mp3 na stronie.
Gorzka lekcja pozwoliła mi się uczyć na błędach, bylebym z niej skorzystał
. Stało się.
I jeszcze jedno. Powziąłem decyzję, by nauczyć się działać w sytuacjach stresowych. Bądź co bądź przygotowywaliśmy się do audycji 2 tygodnie… dobrymi chęciami piekło wybrukowane. Będę wiedział na przyszłość
.
Ale… z tymi kilkoma osobami, które przetrwały do ostatniej godziny, merytorycznie sobie porozmawiałem.

